Otwórz menu główne

Miliard w rozumie

Wersja z dnia 00:12, 8 maj 2013 autorstwa Kuki5050 (dyskusja | edycje) (nowa strona)
(różn.) ← przejdź do poprzedniej wersji | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | przejdź do następnej wersji → (różn.)
Plik:Miliard w Rozumie - rok 1995
Jeden z "odkopanych" odcinków, w tym występował słynny "król teleturniejów"[1]
Pewnego razu dwaj chemicy grali w szachy na tablicy Mendelejewa. Czarne zaatakowały, białe zrobiły roszadę, ale wtedy czarne postawiły gońca na magnezie i powiedziały "szach i mat", na co białe wycofały króla poza szachownicę. "Jak to? - odpowiedziały czarne - przecież tam nie ma nic!" "Nie ma, ale będzie!" - odpowiedział chemik. I rzeczywiście, już parę miesięcy później wymyślono szereg aktynowców i lantanowców.
Jedna z kilku anegdotek opowiadanych przez prowadzącego

Szablon:T teleturniej wymyślony przez PWN, emitowany na antenie TWP1, gdzie zawodnicy musieli wykazać się obszerną znajomością wszystkiego ze wszystkich dziedzin nauki[2]. Prowadzącym był od czasu do czasu uśmiechający się Janusz Weiss[3].

Spis treści

Jak się w to grało?

Zasady gry zmieniały się 3 razy. Niezmienne były tylko 2 elementy: strasząca małe dzieci czołówka z rysunkowym łysolem, na którego czaszce był telewizorek z wkur ą melodią z katarynki w tle, oraz główna wygrana: miliard starych złotych (w przeliczeniu na nasze aktualne 100 tysięcy[4]).

1993-95

W każdej serii startowało 16 graczy. Uczestniczyli oni podzieleni na 4 grupy w tzw. etapach. Podczas każdego etapu eliminowano połowę z startujących graczy, zwycięzcy IV etapu dostawali 250 mln starych złotych i udział w finale. Finał był podzielony na 3 etapy: ćwierćfinał, półfinał i finał właściwy. Zwycięzca tego ostatniego etapu zarabiał dodatkowo 750 mln starych złotych, by cieszyć się z tego miliarda, który uzyskał posługując się rozumem.

Runda I

Było losowanie rzędów kategorii i wybieranie po 2 z tego samego rzędu, potem pan Janusz czytał pytanie z ekranu swojego komputera z Windows 3.1 (poźniej Windows 95). Jeżeli gracz odpowiedział poprawnie dostał punkt, a jak błędnie, to figę z makiem.

Runda II

To samo co w pierwszej tylko odpowiedź musiała być napisana na tablicy. Za dobrą odpowiedź 2 punkty, za błędną to samo, co wcześniej.

Runda III

Zawodnicy dostawali PWN-owską encyklopedię i jeden kazał drugiemu znaleźć dobrą definicję

1995-2000

Też było 16 zawodników, ale startowali czwórkami.

Rundy I i II były takie same. Runda III to był konkurs polegający na odgadnięciu co jest co. Runda IV to były tzw. Skojarzenia, gdzie trzeba było skojarzyć na podstawie jednej kategorii, którą wybierał prowadzący[5]. Runda V była z użyciem encyklopedii. Runda VI opierała się na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy. Było 8 pytań. Jak ktoś się zgłosił i odpowiedział poprawnie, to dostał punkt, jak źle, to figę z makiem.

2000-2005

Runda I

Dwóch graczy dostało po 2500 zł. Uczestnik wybierał kategorię dla przeciwnika. Jak on odpowiedział poprawnie, miał nietknięte konto, jak źle, to tracił kaskę i pytanie trafiało do oponenta. Jak nawet ten nie znał tematu, pytanie szło do telewidzów, a odpowiedzi do studia leciały pocztą.

Runda II

Słynne skojarzenia. Za dobre skojarzenie zachowana kasa, każdy błąd kosztował 250 zł.

Runda III

Każdy gracz ma 5 pytań szybkich, na które musi odpowiedzieć w przeciągu 5 sekund. Błąd kosztował 250 zł.

Runda IV

Do akcji wkraczała łacina. Uczestnik wybierał jedną z dwóch sentencji, a prowadzący mówił ją w oryginale, a potem mówił 3 tłumaczenia na polski, z czego tylko 1 było poprawne. Błąd kosztował 250 zł.

Runda V

Pytania były licytowane. Za dobrą odpowiedź kasę dodawano, za złą odejmowano.

Runda VI

Po prostu kto pierwszy, ten lepszy. Z tą różnicą, że zbierało się kasę.

Runda VII

Tylko dla gracza z największą ilością kasy. Jeżeli odpowiedział na pytanie dobrze, dostawał 5000 zł jako bonus. Jeżeli nie, tracił wszystko, co ugrał.

Ciekawostki

  • Każdy program rozpoczynał się anegdotką na temat naukowców.
  • W razie wątpliwości pomocą w rozstrzygnięciu służyło szanowne grono jurorów.

Przypisy

  1. To ten na miniaturce
  2. Innymi słowy, to teleturniej NIE DLA IDIOTÓW!
  3. "Znawcy" pewnie go znają z Fortu Boyard, gdzie przesiadywał na wieży zadając uczestnikom zagadki
  4. Bo nikt nie spodziewał się, że SLD pohahmenci tak, żeby długi poukrywać!
  5. Rundę tę wymyślono dopiero w 1997!