Otwórz menu główne
A może TY podzielisz się sekretami?
Czy to prawda, że w młodości uprawiałaś seks z nietoperzem?
Przykładowe pytanie w tym programie

Moment prawdy (ur. 5 marca 2009, zm. gdzieś w 2010) – skandaliczny teleturniej, a zarazem ostatni teleturniej polsatowski[1], który prowadził Zygmunt Chajzer. Skandaliczny był z tego powodu, że od graczy wymagał sporej dawki ekshibicjonizmu, przez co można podejrzewać o powiązaniach z serią Big Brother, ale nikogo to nie obchodzi. Za taki „wysiłek” można było wygrać 250000 złotówek.

Spis treści

Jak się grało?Edytuj

Na dzień, który wypadał 1,5 miesiąca przed nagraniem odcinka, gracz przychodził do tajemniczego pomieszczenia, gdzie był torturowany setką różnych pytań na temat jego życia osobistego. Żeby nie można było zbyt łatwo wygrać, wszystko rejestrował wykrywacz kłamstw.

Po upływie 6 tygodni w studiu obok Zygmunta siadał delikwent, a towarzyszyła mu jego własna rodzinka. W studiu musiał odpowiedzieć na 21 ze 100 pytań, na jakie odpowiadał wcześniej, a także dostał ostrzeżenie, że prowadzący ma haka na niego. W przypadku błędnej odpowiedzi bądź rezygnacji z gry końcowy stan konta wynosił 0,00 zł. Było kilka rund, które za chwilę zostaną przedstawione:

Runda 1Edytuj

Tu należało odpowiedzieć na 6 pytań. Wszystkie dotyczyły pracy. Dosyć proste, nieprawdaż? Za zaliczenie wszystkich pytań dostawało się 5000 zł.

Runda 2Edytuj

Tu było 5 pytań n.t. życia rodzinnego. Też dosyć łatwe. Do wygrania 15000 zł.

Runda 3Edytuj

Tutaj dawano 4 pytania odn. pożycia małżeńskiego[2]. Ciężka kategoria dla par małżeńskich z kilkuletnią historią. Nagroda: 30000 zł.

Runda 4Edytuj

3 pytania odn. poszczególnych bliskich. Trochę trudne jeżeli chodzi o dalekich krewnych. Za dobre odpowiedzi 75000 zł.

Runda 5Edytuj

2 pytania dotyczące fantazji o współżyciu seksualnym dalekich krewnych. Tylko hardcorowcy dochodzili do tej rundy. Wygrana wynosiła 125000 zł.

FinałEdytuj

Tylko jedno pytanie na najbardziej dotkliwy temat w życiu. Za dobrą odpowiedź 250000 zł.

CiekawostkiEdytuj

  • Rodzina zawodnika mogła raz na całą grę pozbawić swojego ziomka możliwości udzielenia odpowiedzi na pytanie[3], przyciskając wielki grzybek na środku studia.
  • W damskim kanale Polsatu emitowano amerykańską, czeską i węgierską[4] edycję tego programu.
  • W jednym z odcinków jakiś frajer (po zapłaceniu łapówki reżyserowi) wręczył swojej dziewczynie obrączkę.
  • Donald Tusk przegrałby w tym programie po pierwszym pytaniu.


Przypisy

  1. Choć na licencji amerykańskiej
  2. Lub o idealnych cechach przyszłego małżonka, jeżeli dana osoba jest panną/kawalerem
  3. Ale nie na życzenie zawodnika
  4. Tak, tam też zawitali