Otwórz menu główne

NonNews:Lewobrzeżna Warszawa do wyburzenia

19 stycznia 2007

Ledwo pojawił się w Warszawie, a już chce wyburzać pół miasta – takie decyzje może wkrótce podjąć nowy wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski. I zapewnia, że to nie koniec jego pomysłów.

Wczoraj Wojciech Dąbrowski został mianowany na wojewodę warszawskiego, a już dziś wydał nakaz zablokowania nominacji Pałacu Kultury i Nauki na zabytek. To skandal, aby ten pomnik Stalina miał stać tu na zawsze – mówi nowy wojewoda – Natychmiast zarządzam jego wyburzanie. Jutro osobiście poprowadzę pierwszy buldożer. Jak zapewnia warszawski PiS, to dopiero początek działań dekomunizacyjnych nowego wojewody.

Do końca tego roku mają zostać wyburzone wszystkie budynki, które powstały w czasach socjalizmu w Warszawie, tak więc z planu miasta znikną osiedla Muranów, MDM, Stegny, Sadyba, Ursynów, Służewiec, Ursus, Bemowo, Jelonki, Chomiczówka, Wawrzyszew, Osiedle za Żelazną Bramą i inne. Zniknie także Stare i Nowe Miasto, gdyż zostało odbudowane po wojnie. Nie przetrwa także Zamek Królewski – złowrogi symbol komunizmu. Kolumnie Zygmunta też się dostanie – nie jest to przecież oryginał, ten został zwalony w czasie powstania warszawskiego, a tylko ruska kopia. Podobnie stanie się z Traktem Królewskim.

Z urządzeń infrastrukturalnych znikną Trasa Łazienkowska, Wisłostrada czy Trasa Prymasa Tysiąclecia. Podobny los czeka Dworzec Centralny, który był jednym z największych przedsięwzięć PRL-u, a także także tunel średnicowy. W związku z tym ostatnim prezes PKP PLK został oskarżony o popieranie ustroju komunistycznego, ponieważ w ostatnim czasie z państwowych pieniędzy (!) wyremontowany został peerelowski twór. Oprócz tego z ziemią zrównane zostaną wszystkie linie tramwajowe oraz stacje metra od Kabat do Politechniki, reszta zostanie, bo powstała po 1989 roku.

Kiedy już tylko cała lewobrzeżna Warszawa (oprócz 1,7% budynków, które przetrwały wojnę lub powstały po upadku komunizmu) zostanie zrównana z ziemią, oczy nowego wojewody zwrócą się na Warszawę prawobrzeżną – a tam już czekają Nowodwory, Targówek, Bródno czy Gocław. Ale to dopiero przyszłość – zapewnia warszawski (jak długo?) komitet PiS. Dekomunizacja musi zostać zakończona – kończą.

ŹródłoEdytuj