Otwórz menu główne

NonNews:Rozpoczyna się sprzedaż kiełbasy wyborczej

Lech Kaczyński wręczył desygnację na premiera swojemu bratu, w nadziei, że ten na niego zagłosuje w wyborach do rady gminy, bynajmniej nie żydowskiej
Kiełbasa wyborcza, oszczędnie skrojona na plastry, dla dbających o linię gospodyń wiejskich

20 sierpnia 2006

Rozpoczyna się sprzedaż kiełbasy wyborczej na terenie całego kraju. Lokalne komitety wyborcze nawiązują pospieszną współpracę z masarniami, a ceny skupu żywca nieznacznie się podniosły i wyglądają obecnie na stabilne. Pierwsze pęto to ataku rzuciła Samoobrona, pieczętując swoim logiem podręczniki szkolne dla dzieci. Andrzej Lepper szukając poparcia zapędził się nawet na Grabarkę, aby naobiecywać Sawie, prawosławnemu metropolicie, i zdobyć głosy prawosławnego elektoratu, który – jako formacja niewielka i niezbyt wpływowa – złapie się każdej okazji, aby odzyskać odebrane dotacje na nowe grabarskie krzyże. Tymczasem prezydent Lech zdecydował, że zamiast do zapadłej Spały, wybierze się na Jasną Górę podkradać Lepperowi rolników.

Były już pierwsze incydenty. Dlaczego w przekroju kiełbasy przedwyborczej podwawelskiej ukazuje się profil Andrzeja Leppera? – zastanawiał się pan Kazimierz z Wrześni. Niezjadliwe – skomentował inny mieszkaniec Wrześni, próbując żurku zakwaszanego rydzami.

Dla wyborców oprócz kiełbasy przygotowano 400 ml wódki na głowę, oraz liczne występu zespołów pieśni i tańca. Aleksander Kwaśniewski zaprosił sprawdzony Bayer Full, Andrzej Lepper – Ich Troje w sześcioosobowym składzie, a Leszek Miller poprosił Kazika Staszewskiego o wykonanie utworu Lewe Lewe Loff. Krzysztof Cugowski z zespołem zagrał, namawiając do głosowania na posłów bezpartyjnych, i specjalnie zmieniając słowa jednego z utworów:

Nic nie boli tak jak w PiSie,
Gdy swawoli kwak.
To olśnienie przyszło dzisiaj,
czekam waszych łask.

Jedyną osobą, która nie bierze udziału w przedwyborczej gorączce, jest jak zwykle Janusz Korwin-Mikke, ślizgający się po błędzie statystycznym niczym Tony Hawk po balustradzie Twojego balkonu. Niepewność pomiaru nie martwi Janusza: poniżej zera jeszcze nikomu nie wypadło – komentuje. Ale zaraz dodaje rozgoryczony: nie upadłem jeszcze na dno, mam muszkę i umiem płynnie przemawiać, więc od czego mam się odbić? Od Michnika i Wałęsy?

ŹródłaEdytuj

  • Lepper o nowej ordynacji wyborczej i pobycie na Grabarce, Onet.pl, 19 sierpnia 2006.
  • Lech Kaczyński woli Jasną Górę od Spały, Onet.pl, 19 sierpnia 2006.