Otwórz menu główne

NonNews:Wstyd i hańba, Polska zakałą Europy

4 maja 2010

Tak źle jeszcze nie było. Jedyne, co można w tym momencie zrobić, to siąść i plakać.

Byliśmy w stanie zrozumieć słabe wyniki naszej reprezentacji w piłce nożnej. Wtedy można było machnąć na to ręką i powiedzieć: ten sport to nie nasza działka, nie umrzemy od tego. Można było nawet zrozumieć, że mamy najgorsze drogi w Unii. Mówiliśmy sobie: nasi politycy zawsze mają tyle na głowie, że nie starcza im czasu, aby się tym zająć. Udało się nam nawet ścierpieć, że polska Nonsensopedia jest bardziej sztywna od jej zagranicznych odpowiedników. Ale jedno zawsze nas pocieszało. Ta jedna dziedzina, w której byliśmy najlepsi. Nasza narodowa specjalność. Nasza chluba.

Na samo wspomnienie na naszych twarzach pojawiał się uśmiech, a serce wypełniało się dumą. Byliśmy tacy dumni, bo mieliśmy tę jedną dziedzinę, w której byliśmy liderami. Zdystansowaliśmy całą Europę, służyliśmy za wzór do naśladowania.

A teraz?

Ręce opadają. Wszelkie siły znikają, pojawia się pustka i żal, usta zamierają w bezsilnej boleści, nie mogąc wypowiedzieć nic więcej ponad te trzy słowa: co się stało?...

Jak to możliwe? Kto nam to zrobił? Kto do tego dopuścił?!

Gdzieś w głowie pojawia się cichy głosik: To niemożliwe. To kłamstwo albo jakaś pomyłka. A jednak. To prawda.

Z głębokim żalem redakcja NonNews donosi, że wg najnowszych badań spożycia alkoholu, Polacy najmniej piją spośród mieszkańców Unii Europejskiej.

Po ogłoszeniu tych druzgocących faktów cała Polska zamarła. Prezydent, a właściwie pełniący obowiązki marszałek już chciał ogłosić żałobę, ale przypomniał sobie, że limit żałoby na ten rok został wykorzystany. Mimo wszystko fatalny wynik Polski został uczczony minutą ciszy.

To jest straszne, naprawdę straszne. – mówi pan Jan z Opola, z zawodu konserwator zabytkówciężko pracowaliśmy z kolegami i naprawdę nie rozumiemy, skąd taki słaby wynik. Od dzisiaj musimy się bardziej starać, żeby odzyskać honor. – dodaje.

To na pewno jest jakiś spisek. – taką śmiałą teorię wysnuwa pan Marian, bezrobotny alkoholik z GrudziądzaRuskie chcą nas skompromitować i zgasić ducha w narodzie! Najpierw zabili nam prezydenta, a teraz odebrali pierwsze miejsce w chlaniu, zabrali wszystko, co było dla nas najcenniejsze!

To jest zamach na polskość, ale my się nie damy! – wtóruje inny grudziądzki bezrobotny, pan Mirosław.

Te odważne głosy ze strony polskich obywateli starają się uspokoić specjaliści.
Nasz wynik jest tak niski, ponieważ w zestawieniu nie uwzględniono spożycia bimbru i samogonki, które są rozprowadzane nielegalnie i bez wiedzy instytutów statystycznych. – uspokaja Jan Kowalski z Gminnej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – tak naprawdę jesteśmy w najgorszym wypadku gdzieś w środku stawki. Sytuacja jest zła, ale nie aż tak zła.

Przedstawiciele Anonimowych Alkoholików, proszący o anonimowość, zapewniają, iż będą walczyć o poprawę pozycji Polski w rankingach spożyciu alkoholu. Chęć pomocy deklarują środowiska menelskie.

Z ostatniej chwili: Zaszła pomyłka, tabela została odwrócona. Jednak jesteśmy na pierwszym miejscu. Ufff.

ŹródłoEdytuj