Otwórz menu główne

Zmiany

Rzeszów

Dodane 16 bajtów, 3 lata temu
brak opisu edycji
Jedyną rozrywką w mieście był darmowy przejazd na trasie Rzeszów – [[Auchan]] (Krasne)w ramach wycieczki fakultatywnej jak z Egiptu do Gizy. Sam dojazd był bezpłatny, lecz teraz trzeba sobie wykupić bilecik za 1,30zł… Wcześniej wystarczyło kupić zapałki za 6 gr, zabierać paragon i wracamy. Niestety teraz musimy do zapałek dokupić bilet.
Obecnie największą atrakcją jest przejazd autobusem linii „6” kursujący kursującym na trasie ul. Ustrzycka – Malawa. Do autobusu należy zabrać śpiwór i termos, gdyż trasę o długości dziesięciu kilometrów pokonuje w ciągu 12 godzin, kategorycznie nie należy kasować pełnego biletu na I strefę, a jedynie na strefę miejską (ponieważ kanary niezbyt chętnie kontrolują na terenie Malawy – powody nie są oficjalnie znane, aczkolwiek mówi się, że mieszkańcy tejże miejscowości mają ustawowy obowiązek podrzeć mandat przed oczami kontrolującego i dać mu [[wpierdol]]). Pieniądze zaoszczędzone na bilecie zaleca się zachować dla pana Romana (vel Rumun), który całe życie przebywa na ostatnim przystanku w Malawie i pobiera datek z tytułu: „Ej młody/młoda, weź ta pożycz dwa złote”. W samym autobusie „6” czekają na pasażerów różnorakie wielorakie możliwości rozrywki:
* 12-godzinny przejazd na stojąco w towarzystwie emerytów/rencistów, którzy za znak honoru obierają sobie werbalne obrażanie wszystkich pasażerów, którzy nie udostępnili im miejsca siedzącego, a ich tygodniowy grafik zawiera zwiedzenie wszystkich przychodni występujących na terenie miasta (tak wojewódzkiego, jak i ościennych), w celu również werbalnego obrażania jak największej liczby lekarzy;
* wieloosobowe śpiewanie utworu o nazwie „Nowenna” do niejakiej M.B.;
* upajanie się niezliczoną ilością nut zapachowych – od kiszonej kapusty, przez odchody zwierząt, po wydychany alkohol etylowy i nieprane, dwutygodniowe majtki;
* odklejanie od siebie [[alkoholik|menela]], który zasnął nieoczekiwanie głową na twoim ramieniu/kolanach;
* możliwość obejrzenia widowiska o nazwie „próba „Próba wtargania do autobusu wysokopodłogowego marki [[Jelcz]], 300-tu kilogramowego bagażu, złożonego z 10 (tzw. ruskich „ruskich") siat, przez 85-cio letnią [[Emeryt|rencistkę ]] o kulach”;
* możliwość zaobserwowania wielu gatunków zwierząt przewożonych przez pasażerów – od domowych po trzodę;
* możliwość usłyszenia zwrotu: ''„Ej chuju, chcesz [[wpierdol]]?”'';
Anonimowy użytkownik