Otwórz menu główne

Zmiany

Daimos

Usunięte 29 bajtów, 4 lata temu
M
*'''Cindy''' – najlepsza kumpela Eriki z czasów dzieciństwa. Sto razy od niej mądrzejsza i bardziej odważna. Nie boi się walczyć o to, co kocha. Psychiatra-amator. Pomaga Erice przezwyciężyć [[stres]] i korki uliczne, a także walczyć z depresją maniakalno-miłosną. Ostatecznie zginęła, kiedy pomagała Erice uciec do Kazuyi.
*'''Melwi''' – siostrzeniec generała Olbana, jego ulubieniec i szara eminencja na jego dworze. Wolno mu było wszystko, gdyż był ulubieńcem wuja. Nosił ksywkę "Don Juan" i ''cieszył się wśród dam zasłużenie najgorszą opinią''. Do drużyny pacyfistów dostał się dlatego, że podczas występów jego studenckiej grupy teatralnej wypatrzyli go zastępowi pacyfistów i uznali, że świetnie się nadaje na ich agenta. Osobom bardziej podatnym może działać na nerwy, możliwe że miał tak już od dziecka, podobnie jak [[Fred Weasley]], a także [[George Weasley]]. Tylko osoby z charakterkiem [[Mała Mi|Małej Mi]] śmiało mogłyby go przegadać. Ponieważ poważniał tylko na dźwięk imion swoich zastępowych, na wypadek, gdyby zasnął twardo i nie chciał się obudzić, można mu ryknąć do ucha imię któregoś z jego szefów, to najlepsza pobudka. Lubił panienki i dobre [[napój alkoholowy|napoje wyskokowe]], w czym trochę był podobny do [[kapitan Jack Sparrow|kapitana Jacka Sparrowa]]. Prawdopodobnie zamiłowanie do procentów zaszczepił mu sam [[Dionizos]], aktorstwa uczył się od [[Apollo|Apollina]] i [[muzy|muz]] na [[Parnas|Parnasie]], a sztuki bycia doskonałym kurierem nauczał sam [[Hermes]]. Przez niego domy publiczne i sklepy monopolowe powiększyły znacznie swój budżet. Krążą plotki, jakoby to o nim swego czasu śpiewała [[Maryla Rodowicz]] w piosence ''Mówiły mu'', aczkolwiek zdania na ten temat są podzielone. Sam na pewno chętnie by na okrągło słuchał utworu ''Brunetki, blondynki'' [[Jan Kiepura|Kiepury]]. Tryb życia, jaki wiódł, raczej nie pozwalał mu na ożenek - dla kogoś takiego jak ten panicz żona byłaby tym samym, czym kotwica dla statku. Jedno wszakże jest pewne - to najbardziej "zbuntowany anioł" ze wszystkich Baamisjan. Farbował włosy fioletową farbą do włosów, ale w sumie i tak wyglądał jak brat bliźniak nastoletniego [[Syriusz Black|Syriusza Blacka]]. Spiskował z Barandukiem, przez co musiał udawać idiotę, tchórza i obiboka. W związku z tym ze względu na wybitne zdolności aktorskie powinien startować w wyścigu po [[Oscar]]a dla najlepszego aktora. Jeśli idzie o umiejętności szpiegowskie (i nie tylko), to sam [[James Bond|agent 007]] mógłby mieć w nim poważnego konkurenta. Jak na porządnego tajnego agenta przystało, miał licencję na porywanie i podrywanie, z czego skwapliwie korzystał. Chciał pomóc Erice spotkać się z Kazuyą i dzięki nim dążyć do zakończenia wojny, ale zginął, gdy jego statek zestrzelił Balbas.
*'''Aizo''' – najlepszy przyjaciel admirała Richitera z czasów studiów. Posiada tytuł profesora, jest baamisjańskim kolegą po fachu [[Alfred Nobel|Alfreda Nobla]], [[Wilhelm Roentgen|Wilhelma Roentgena]], [[Maria Skłodowska-Curie|Marii Skłodowskiej-Curie]], [[Piotr Curie|Piotra Curie]] i wielu innych uczonych znanych Ziemianom. Ma na koncie tyle wynalazków, że bank za mały, a [[urząd patentowy]] ledwie nadąża z opatentowaniem nowych. Być może był uczniem [[Atena|Ateny]], skoro był takim geniuszem. W każdym razie w porównaniu z nim kilkakrotnie tutaj wywoływany do tablicy [[MacGyver]] to uczeń pierwszej klasy [[szkoła podstawowa|podstawówki]]. Warto zwrócić uwagę na jego grzywkę przystrzyżoną w stylu [[The Beatles|beatlesowskim]]. Życiowym mottem Aizo było hasło "''Dzięki nauce przyszłość mamy dziś''", które mówił za każdym razem, gdy przedstawiał Richiterowi oraz innym swoim kumplom swój najnowszy wynalazek<ref>Zafascynowany działalnością przyjaciela Richiter podczas takiej prezentacji reagował spontanicznym okrzykiem "''Nauka jest niesamowita!''", który podkradł mu potem niejaki [[Ash Ketchum|Ash Ketchum]] w ''Pokemonach'' i używał go wtedy, gdy jego kumpel Clemont próbował nieudolnie udawać Aizo</ref>. Aizo przybył do podwodnej bazy, by na rozkaz Wielkiego Cara Baamisjan (czyli Olbana) zabić Admirała. Ze względu jednak na długoletnią sztamę z szefem podwodnej bazy Baamisjan rozkazu nie wykonał, choć ryzykował: a) w najlepszym przypadku obcięcie funduszy na dalsze badania i eksperymenty naukowe, b) w najgorszym przypadku karę śmierci z rąk najbliższych podwładnych Olbana I Groźnego. (Jeżeli kiedykolwiek zdarzyło się wam uratować swego kumpla przed waszym nawiedzonym szefem, mimo że sporo ryzykowaliście, to niezawodny znak, że braliście przedtem korepetycje z lekcji prawdziwej przyjaźni od samego Aizo.) To on właśnie dzięki swemu najnowszemu wynalazkowi, to jest ultracząsteczkom<ref> dla niewtajemniczonych owe ultracząsteczki mogą się wydawać [[abstrakcjonizm|abstrakcją]] albo [[greka|greczyzną]]</ref>, ulepszył roboty bojowe Laizy, dzięki czemu Kazuya miał prawdziwy orzech do zgryzienia walcząc z tymi maszynami po tuningu. Na swoje nieszczęście, Aizo podczas swoich eksperymentów poddał się silnemu napromieniowaniu (nawiasem mówiąc, coś podobnego przydarzyło się wywołanej już do tablicy [[Maria Skłodowska-Curie|Marii Skłodowskiej-Curie]]), wskutek czego śmiertelnie zachorował. Ponieważ nikt śmiertelnie chory nie lubi powoli umierać, a tak było również w przypadku Aizo, więc ów uczony postanowił zginąć w walce z Daimosem, oszczędzając sobie cierpień.
{{Przypisy}}
[[Kategoria:Seriale]]
Anonimowy użytkownik