Otwórz menu główne

Zmiany

Daimos

Dodane 239 bajtów, 3 lata temu
M
To oczywiście Bamisjanie, a w szczególności:
[[Plik:Richiter.JPG|thumb|right|200px|Admirał Richiter]]
* '''Admirał Richiter''' – największy dumny, butny, chmurny. Budzi szacunek swoich poddanych i przerażenie swoich wrogów. Boi się tylko jednego: że ktoś zajmie jego miejsce na stanowisku głównodowodzącego podwodną bazą. Ale jak sam powiada: ''Pożyjemy, zobaczymy''. Największy wróg, a zarazem przyszły szwagier Kazuyi, nie lubi go ponieważ zawsze psuje zbudowane przez jego ludzi roboty, które wcześniej zaprojektował z pomocą klocków Lego. Trudno na jego widok nie zakrzyknąć: "O [[Zeus]]ie Gromowładny!", zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę częstotliwość rzucanych przez niego gromów nie tylko na wrogów, ale i na podwładnych, którzy go kompletnie zawodzą. Gdy admirał się wścieka, zwykle używa wiązanki słów nieurodziwych<ref>Takich jak: fuzja, muszkiet, strychnina, cykuta, zaskrońce, podagra i malaria</ref>. Trudno jednak mu się dziwić, że tak robi, bo w końcu ile można przegrywać z tym samym przeciwnikiem? Święci takiego bilansu porażek by nie wytrzymali nerwowo, a co dopiero śmiertelnicy. Trzeba by cudotwórcy najgenialszego z genialnych, by móc stworzyć robota bojowego milion razy silniejszego od Daimosa. (Jeden taki cudotwórca się ostatecznie znalazł - ze stopniem profesora, na dobitek najlepszy kumpel admirała, tylko szkoda, że nie zabawił dłużej w podwodnej bazie i w ogóle w całej historii.) Sądząc po długości jego włosów, można by pomyśleć, że miał tego samego fryzjera, co popularny wśród Ziemian muzyk o nazwisku [[Jon Bon Jovi]]. Żyje w przekonaniu, że [[Ziemianie]] zabili jego ojca i ślepo ufa swoim ludziom, jak widać na końcu całej historyjki bardzo się myli. Typowy samuraj, honorowy i odważny, ale też głupi i narwany. Gdy na końcu nic mu się nie udaje, popełnia harakiri za pomocą statku kosmicznego i planety [[Jowisz]]. Z powodu częstej ilości nieurodziwych słów wypowiadanych przez admirała serial ten w wielu krajach jest cenzurowany.
* '''Generał Balbas''' – starszy odpowiednik Cartmana z [[Miasteczko South Park|South Parku]], ale ze skrzydłami. Kosmiczny odpowiednik nazisty, uważa rasę Baamisjan za jedyną która powinna istnieć. Nosi na czole naszyjnik węża, który oznacza rasę doskonałą. Prowadzi roboty zaprojektowane przez Richitera. Współpracuje z Laizą jako "mięśnie" tandemu. Wszyscy chwalą jego siłę, ale nie inteligencję. Być może jest po temu jakiś powód. W dzieciństwie uwielbiał grać w statki, co mu się przydało w dorosłym życiu przy namierzaniu i zestrzelaniu wszystkiego, co się porusza.
* '''Generał Laiza''' – posiada tytuł inżyniera, zajmuje się budową robotów, które potem psuje Casanova Daimosem. Jest zakochana w Richiterze, jednak on jest za tępy, żeby to zauważyć. Jej atrybutem jest bat, za pomocą którego wybija z głów leniuchom obijanie się i buntownikom myśli o stawianiu się jej lub jej szefostwu. Non stop obiecuje Richiterowi robota doskonałego, jednak potem olewa całą sprawę i robi wszystko na przysłowiowy odpierdol. Ale widocznie to jest wina materiałów, z których robione są te roboty, albowiem są oznaczone napisem ''made in China''. W efekcie walkę jej robotów bojowych z Daimosem można podsumować krótkim stwierdzeniem: ''veni, vidi i nici'', w domyśle - nici z robotów bojowych. Współpracuje z Balbasem jako "mózg" tandemu.
Anonimowy użytkownik