Otwórz menu główne

Zmiany

Daimos

Usunięte 24 bajty, 3 lata temu
M
Allah thumbright!
{{sur|fikcyjnego robota|[[Deimos]] – księżyc Marsa}}
[[Plik:Daimos-img.JPG|thumb|right|200px|Daimos]]
'''Generał Daimos''' – robot, mańkut z [[Proteza|protezą]] lewej ręki. Jego specjalny atak to wysuwające się z wypustek na klatce piersiowej narządy wietrząco - dmuchające, wywiewające [[Wróg|wroga]] z [[Pole bitwy|pola bitwy]]. Przed [[Transformacja|transformacją]] jest połączeniem wielkiej lokomotywy jądrowo-elektrycznej z ciężarówką o nazwie Tanzer. Całość uruchamia się hasłem kojarzącym się ze znanym współczesnej [[młodzież]]y zagranicznym piosenkarzem, słynnym bardziej ze skandali niż z piosenek. Pojawia zawsze zza skały i ciągle przekracza dozwoloną prędkość. Stacjonuje w tajnej bazie i [[Statek kosmiczny|statku kosmicznym]] zarazem Daimowiku, o którym i tak wszyscy wiedzą. Podobno na jakimś przylądku [[Japonia|Japonii]] naprawdę jest baza wojskowa o takiej nazwie (dlatego nie zdziwcie się, kiedy będziecie jechać japońską autostradą, a przed wami wyskoczy 300 000 tonowa [[ciężarówka]]<ref>Ciekawe, ile słoni albo wielorybów by się w niej zmieściło? No, ale odpowiedź na to pytanie zna tylko Kairo, który ma tendencje do obliczania przeróżnych rzeczy</ref>.).
Instrukcja BHP w razie problemów na autostradzie w pobliżu Daimowika, a zarazem bardzo dobry sposób na pozbycie się korków.
== Pilot ==
Jego pilotem jest Kazuya vel Casanova, przydomek stąd, gdyż ciągle jest [[Miłość|zakochany]]. Brał udział w szalonych wyścigach swoją małą wyścigówką, która zamienia się w fotel u Daimosa. Przekraczając dozwoloną prędkość,wyjechał kiedyś kilkadziesiąt metrów przed Tanzerem i nie miał jak do niego przeskoczyć. Zawsze podczas [[Walka|walki]] zakłada dziwny biały strój, w którym wygląda jak idiota<ref>aczkolwiek niektórzy twierdzą, że kask z tego mundurka do złudzenia przypomina samurajski hełm, a reszta wygląda jak strój kierowcy rajdowego</ref>.
[[Plik:pilot.JPG|thumb|right|200px|Pilot Daimosa w całej okazałości]]
== Przesłanie ==
== Wrogowie Daimosa ==
To oczywiście Bamisjanie, a w szczególności:
[[Plik:Richiter.JPG|thumb|right|200px|Admirał Richiter]]
* '''Admirał Richiter''' – dumny, butny, chmurny. Budzi szacunek swoich poddanych i przerażenie swoich wrogów. Boi się tylko jednego: że ktoś zajmie jego miejsce na stanowisku głównodowodzącego podwodną bazą. Ale jak sam powiada: ''Pożyjemy, zobaczymy''. Największy wróg, a zarazem przyszły szwagier Kazuyi, nie lubi go, ponieważ zawsze psuje zbudowane przez jego ludzi roboty, które wcześniej zaprojektował z pomocą klocków Lego. Trudno na jego widok nie zakrzyknąć: "O [[Zeus]]ie Gromowładny!", zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę częstotliwość rzucanych przez niego gromów nie tylko na wrogów, ale i na podwładnych, którzy go kompletnie zawodzą. Gdy admirał się wścieka, zwykle używa wiązanki słów nieurodziwych <ref>Takich jak: fuzja, muszkiet, strychnina, cykuta, zaskrońce, podagra i [[malaria]]</ref>. Trudno jednak mu się dziwić, że tak robi, bo w końcu ile można przegrywać z tym samym przeciwnikiem? Święci takiego bilansu porażek by nie wytrzymali nerwowo, a co dopiero [[Śmiertelnik|śmiertelnicy]]. Trzeba by cudotwórcy najgenialniejszego z genialnych, by móc stworzyć robota bojowego milion razy silniejszego od Daimosa (jeden taki cudotwórca się ostatecznie znalazł - ze stopniem profesora, na dobitek najlepszy kumpel admirała, tylko szkoda, że nie zabawił dłużej w podwodnej bazie i w ogóle w całej historii). Sądząc po długości jego włosów, można by pomyśleć, że miał tego samego fryzjera, co popularny wśród Ziemian muzyk o nazwisku Jon Bon Jovi. Żyje w przekonaniu, że Ziemianie zabili jego ojca, i ślepo ufa swoim ludziom, jak widać na końcu całej historyjki bardzo się myli. Typowy samuraj, honorowy i odważny, ale też głupi i narwany. Gdy na końcu nic mu się nie udaje, popełnia harakiri za pomocą statku kosmicznego i planety [[Jowisz]]. Z powodu częstej ilości nieurodziwych słów wypowiadanych przez admirała serial ten w wielu krajach jest cenzurowany.
* '''Generał Balbas''' – starszy odpowiednik Cartmana z South Parku, ale ze skrzydłami. Kosmiczny odpowiednik nazisty, uważa rasę Baamisjan za jedyną która powinna istnieć. Nosi na czole naszyjnik węża, który oznacza rasę doskonałą. Prowadzi roboty zaprojektowane przez Richitera. Współpracuje z Laizą jako "mięśnie" tandemu. Wszyscy chwalą jego siłę, ale nie inteligencję. Być może jest po temu jakiś powód. W dzieciństwie uwielbiał grać w statki, co mu się przydało w dorosłym życiu przy namierzaniu i zestrzelaniu wszystkiego, co się porusza.
* '''Kazuya''' – [[człowiek]], który nigdy na oczy nie widział grzebienia. W rezultacie jego włosy wyglądają jak stara miotła, w którą strzelił piorun. Lubi szybko jeździć swoją [[samochód|furą]] (Trajperem) którą dostał od profesora Izumi, narażając Japonię na straty finansowe z powodu pokrywania jego mandatów. W wolnych (od bójek z robotami Baamisjan) chwilach trzaska na perkusji (być może kiedyś był uczniem samego Ringo Starr, perkusisty [[The Beatles|Beatlesów]]). Jako jedyny człowiek na świecie posiada uprawnienia do prowadzenia Daimosa, jednak niestety czasami jadąc do walki zapomina odpalić Tanzera, przez co ląduje w wodzie. Zakochał się w dziewczynie, którą przez całą [[wojna|wojnę]] widział z dwa, może trzy razy, stąd ksywka Casanova. Uwielbia rozwalać sobie pięści na korze drzew i nie boi się krojenia na żywca podczas operacji, co może zakrawać na masochizm. Gdy ma stawać do walki z kolejnym robotem bojowym Baamisjan, nuci sobie pod nosem: ''No i znów bijatyka/ No, znów bijatyka/ No, bijatyka cały dzień./ I porąbany dzień,/ I porąbany łeb/ Razem, bracia, aż po zmierzch. ''<ref>Dla niekumatych - jest to refren piosenki marynarskiej pod tytułem ''To 24 był lutego'' (tytuł alternatywny ''Bijatyka'').</ref>
* '''Erika''' – Bamisjanka, pacyfistka, dziewczyna Casanovy a zarazem [[siostra]] Richitera. Miłość do Casanovy tak ją oślepiła że nie zauważyła kiedy brat skazał ją na śmierć. Z racji ukończonych studiów medycznych uważa się ją za baamisjańską koleżankę po fachu Marusi Ogoniok z serialu „[[Czterej pancerni i pies]]”. Choruje na [[Mania prześladowcza|manię prześladowczą]], przez co spędzenie z nią 5 [[Minuta|minut]] jest bardzo uciążliwe, bo cały czas nawija o Kazuji, którego w ogóle nie zna. Najgorzej cierpi z tego powodu Margareta, niania Eriki która musi tego słuchać przez 15 godzin dziennie.
[[Plik:kijoshiro.JPG|thumb|right|200px|Kijoshiro na swoim [[Romet|romecie]]]]
* '''Kijoshiro''' – niedorozwinięty kolega Kazuyi, a zarazem kolejny po nim [[idiota]] który dostał uprawnienia do pilotażu samolotów i kartę motorowerową. Jest przedstawicielem disco-szału lat 70. Choć się do tego nie przyznaje nawet przed sobą samym, uwielbia w chwilach wolnych od pomagania Casanowie w tłuczeniu robotów wroga słuchać [[Boney M.]] i [[The Ottawans]]. Łatwo go rozpoznać po pedalskich różowych [[Okulary|okularach]] (pewnie po to, żeby widzowie myśleli, iż on jest niepoprawnym optymistą) oraz wielkim afro z którym się urodził. Łazi zawsze z kijem udając że zna karate. Jest taki chudy, że przy nieznacznej zmianie charakteryzacji mógłby udawać swój własny miecz. Uwielbia jeździć swoim Rometem stwarzając na drodze większe zagrożenie niż Kazuya. Swoim filozofowaniem o wszystkim i o niczym może słuchaczy przyprawić o ból głowy. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, iż jego ksywka pochodzi od dwóch słów: kija (wiadomo dlaczego), i shira (sylwek) tłumacząc na polski jego ksywa brzmi ''sylwek kijował''.
* '''Nana''' – młodsza siora Kazuyi, uwielbia go i patrzy w niego jak w obrazek. Stara się go naśladować w każdym calu. Podobnie jak brat odziedziczyła jego pasje do szybkich bryk i [[samolot]]ów, a także mordobicia. Straszna nerwuska, gdy się zdenerwuje, to lepiej nie wchodzić jej w drogę (przypomina w tym aspekcie Kaczora Donalda). Okropna [[feministka]], poza Kazuyą i Izumim nie szanuje żadnych mężczyzn. Wraz z Kijosziro pilotuje myśliwiec Galber FX-2, co powoduje więcej zamieszania niż pomocy dla Daimosa (wyobraźcie sobie, że sobie spokojnie walczycie z robotem i już wygrywacie, gdy tu nagle wasza głupia siora wyskakuje nie wiadomo skąd i narzuca się wam z pomocą, powodując mnóstwo bałaganu, to może wkurzać, nie?). Chodzi skąpo ubrana (koszulka i spodenki), przez co piloci, jak np. Kijosziro, mają sporo problemów, gdyż zamiast walczyć gapią się na jej [[nogi]]. Niewątpliwie kocha swego braciszka bardzo mocno, jest o niego zazdrosna (oj, pachnie to kazirodztwem), ale przyprawia go często o ból głowy. Po godzinach dorabia sobie jako niania dzieci państwa Darling, chodzi wówczas w futrze z [[pies domowy|psa]] rasy bernardyn, które opada na nią tak mocno, że wszyscy myślą, że jest naprawdę psem. Ale to bynajmniej nie o niej pisał ongiś niejaki Emil Zola w swojej słynnej powieści, tylko o jej imienniczce z zupełnie innego kraju.
11 919

edycji